Linki 365
Pozycjonujące linki seo.
Historia Polskiej motoryzacji.
Historia powstania pojazdów o których wielu Polaków w epoce PRL mogło tylko pomarzyć. Mowa tu o takich samochodach jak trabant, warszawa czy mały fiat.
Z początkiem prl-u w polskich miastach można było zobaczyć samochody zachodnie, które sprowadzano do Polski na zamówienia rządowe albo przejmowano samochody zostawione przez okupanta. Polski przemysł motoryzacyjny mozolnie wychodził z dołka.
Sporo było więc amerykańskich jeepów, produkowanych podczas wojny w ogromnych ilościach przez Ford Motor Company. Popularnym samochodem był też francuski citroen 2 CV, który powstał jeszcze przed wojną, celem zaspokojenia powszechnych potrzeb motoryzacyjnych. Na ulicach spotykało się też volkswagena garbusa. Jako popularny samochód dla każdego, zaprojektował go na zlecenia Hitlera inżynier Ferdinand Porsche. Rzadziej widywało się mniej liczne włoskie fiaty 500 topolino.
Po wojnie polski przemysł motoryzacyjny był w całkowitej ruinie. Państwowe Zakłady Inżynierii przy ulicy Terespolskiej w Warszawie leżały w gruzach, a z podwarszawskich zakładów Ursus, w których podczas okupacji produkowane były czołgi, hitlerowcy wywieźli wszystkie maszyny. Konstruktorzy, którzy przeżyli wojnę, zdecydowali że stworzą polski samochód. Ze względu że przemysł zgłaszał zapotrzebowanie przede wszystkim na auta transportowych, powstał pierwszy polski ciężarowy samochód terenowy - star 66. Jednocześnie opracowywano prototypy samochodów osobowych. Niestety mało udaną konstrukcją był samochodzik mikrus, wyprodukowany w Wytwórni Sprzętu Komunikacyjnego w Mielcu. Z końcem 1956 roku załoga fabryki na Żeraniu zobowiązała się, że od stycznia rozpocznie seryjną produkcję samochodu syrena, który nie był jeszcze nawet dopracowany od strony konstrukcyjnej. Metalowa karoseria wyklepywana była drewnianymi młotkami. Do lipca 1957 roku powstało około 100 aut różniących się między sobą gdyż robiono je ręcznie. W samochodzie tym częste było urywanie się kierownicy po przejechaniu 70 tysięcy kilometrów. Lata 70-te to schyłek produkcji warszawy -ostatnia syrenka zjechała z taśmy 17 września 1973 roku. Warto dodać że był to samochód w którym od czasu zbudowania prototypu w połowie lat 50 dodano przeszło czterech tysięcy zmian.
Oznaką wysokiej pozycji społecznej w latach 60-tych było posiadanie trabanta ich właściciele zrzeszali się nawet w elitarnym stowarzyszeniu Trabant P50. Pierwsze sztuki tego samochodu zjechały z linii produkcyjnej 7 listopada 1957 roku. Posiadał on silnik o pojemności 500 centymetrów sześciennych, rozwijał maksymalną prędkość 100 km na godzinę, miał karoserię z żywicy która wzmocniona była bawełną. O kształcie reflektorów zdecydował szef partii komunistycznej NRD, Walter Ulbricht. Pod koniec dziesięciolecia środowisko polskich inżynierów zaczęło wywierać nacisk na otoczenie Władysława Gomułki celem odnowienia udanej przedwojennej współpracy z włoską firmą Fiat. W kilka lat później przekazała ona licencję na budowę uniwersalnego samochodu średniej wielkości - mianowicie fiata 125p. W 1967 Fabrykę Samochodów Osobowych na Żeraniu opuściła pierwsza partia polskich fiatów 125p. Napędzały je przestarzałe silniki, dlatego że nowocześniejszych fabryki w kraju nie były w stanie wykonać. Biegi zmieniany były dźwignią umiejscowioną przy kierownicy. W reflektorach odklejały się szkła. Mimo wielu mankamentów popyt na ten samochód był bardzo wysoki.
Polski fiat 125p, produkowany od 1967 roku, 10 lat później doczekał się następcy w postaci poloneza. Nadwozie było dziełem Włochów, nieco poprawiony silnik przejęto natomiast od przestarzałego już wtedy dużego fiata. W latach 70. polscy inżynierowie opracowali jeszcze kilka prototypów aut, które niestety z braku funduszy nie weszły do produkcji masowej.Szczególnym wydarzeniem dla polskiej motoryzacji było wprowadzenie fiata 126p, odbyło się to w Warszawie 9 listopada 1972 roku. O produkcję tego samochodu zabiegało wówczas wiele zachodnich koncernów takich jak: Volkswagen, Citroen czy Renault. W końcu zdecydowano się na Fiata, który oferował najlepsze warunki. Maluch szybko stał się przedmiotem żartów i bohaterem wielu sytuacji komicznych. Na przykład w Szczecinie w 1978 roku w ramach zawodów motoryzacyjnych rozegrano konkurencję pod nazwą sam pcham fiata, zwyciężył zawodnik, który swój pojazd przepchał na dystansie jednego kilometra w (3 min i 47 sekund|trzy minuty i czterdzieści siedem sekund}, ze średnią prędkością dziesięciu km/h. Fotografie tego i wielu innych pojazdów zobaczyć można w galerii na stronie www.czas-prl.pl.
Tagi: prl-u galeria prl dowcipy prl plakaty prl portal prl-u hasła propagandowe kawały
Artykuły o podobnej tematyce:
Super dowcipy
Historia Polskiej motoryzacji.
Samochody prl
Wyborne dowcipy
Najlepsze dowcipy
Aktywność robotów sieciowych: Google: 4, MSN: 0, Yahoo: 0
Menu:
Krajeński Katalog Stron
Turystyczny Katalog Stron
PRODUKTY FINANSOWE
Twoje Zdrowie
Przydatne narzędzia pozycjonera
AgroDoradca




